Strona Główna arrow O Nas arrow Pisali o Nas Akasha   english   german   czech
i Ty możesz widzieć bez okularów!
Menu główne
Strona Główna
O Nas
Terminarz
Szkolenia
Chodzenie po rozżarzonych węglach
Galeria Sztuki
Wydawnictwo
Kącik przyjaciół
Ogłoszenia
Mapa serwisu
e-Sklep
Gościmy
Odwiedza nas 5 gości
Galeria Sztuki
Galeria Akasha
Nasze czasopisma
 4_elixiry.gif
 Ezoteryk
 Psychologia w Biznesie

 
Impresariat Akashy
Popularne
e-Wróżka 
Terminarz 
Antystres - BATna stres 
Praktyk NLP 
Firma Szkoleniowa Akasha 

Kontakt:
akasha@akasha.com.pl
Tel: (12) 656 16 52
Tel kom: 602 235 979
[więcej]
Pisali o Nas Drukuj Wyślij znajomemu

Korekcja wzroku i świadome widzenie.

Amerykański okulista dr William H.Bates (1860-1931) ogłosił w latach 20 XX wieku, że narząd wzroku, podobnie jak inne narządy, posiada zdolności adaptacyjne, regeneracyjne i podlega rehabilitacji. Można go ćwiczyć i doskonalić, likwidując bądź ograniczając jego wadliwe funkcjonowanie. Ciekawostką jest, że Jan Paweł II dzięki metodzie Batesa czyta swoje homilie bez okularów.
Niestety wspomniana metoda jest ciągle mało znana w Polsce.

Sytuację tę próbuje od kilku lat zmienić Siergiej Litwinow, nauczyciel świadomego widzenia i terapeuta działający w Polsce i Czechach. Stworzył on własną autorską szkołę widzenia i założył centrum terapeutyczne Akasha w Krakowie.
Litwinow uzupełnił teorie Batesa m.in. o techniki wizualizacji i pracy z umysłem, masaże, techniki NLP, kinezjologię i bioenergoterapie a nawet odpowiednią dietę.

Kursy korekty wad wzroku odbywają się w formie dwudniowych seminariów. Przeznaczone są one nie tylko dla osób z krótko- lub dalekowzrocznością, ale również z zaćmą, jaskrą, zezem, astygmatyzmem, czy zaburzeniami akomodacji.
Uczestnicy seminariów opanowują techniki pozbywania się napięć fizycznych i psychicznych. Wada wzroku wiąże się bowiem zazwyczaj z brakiem równowagi psychofizycznej. Ważne jest też odpowiednie dobranie indywidualnych technik korekty wzroku w zależności od schorzenia. Z doświadczeń wynika, ze przy regularnym stosowaniu metody Litwinowa już po miesiącu osiąga się poprawę widzenia przeciętnie o jedna trzecią wielkości wady.

Niezwykle ciekawa i skuteczna jest opracowana przez niego wizualizacja czarnego koloru nazwana "ćwiczeniem z czarną mrówką". Krakowski terapeuta zaleca też wiele innych pożytecznych ćwiczeń np. solaryzację (poddawanie działaniu światła zamkniętych powiek) czy tzw. Palming (ćwiczenia odprężające i wizualizacyjne przy zasłoniętych dłońmi oczach). Ćwiczenia opisane są w książce Siergieja Litwinowa i Niny Grelli "Widzę bez okularów". Wydano też specjalną kasetę zawierającą kilka podstawowych ćwiczeń do samodzielnego przeprowadzenia w domu. Informacje o metodzie można znaleźć również w Internecie pod adresem www.akasha.com.pl

Szkoła Świadomego Widzenia stworzona przez Siergieja Litwinowa stanowi z pewnością ważny wkład w rozwój technik paramedycznych w okulistyce.

Leszek Matela "Czwarty Wymiar"8/98


Ciężkie życie naszych oczu

Co zrobić, żeby oczy mniej bolały?

Oczy wszystkich, którzy spędzają dużo czasu przed monitorem, szybko się męczą, pojawia się szczypanie i zaczerwienienie. Niedawno w naszej Gazecie odbyło się szkolenie, które miało nas nauczyć takiego sposobu spędzania czasu przed monitorem, żeby było to jak najmniej szkodliwe dla naszego zdrowia. Oto, czego się dowiedzieliśmy.

Dlaczego komputer psuje wzrok i dlaczego nasze oczy zaczynają się męczyć, kiedy zbyt dużo czasu spędzamy przed jego monitorem? - Oczy nie są przyzwyczajone do patrzenia na źródło światła - wyjaśnia Siergiej Litwinow, który ma nas nauczyć sztuki świadomego widzenia. - To nie jest naturalne dla naszego organizmu, przyzwyczajonego do patrzenia na światło odbite. Poza tym podczas pracy przy komputerze patrzymy w jeden punkt, a nasze oczy przez cały czas znajdują się w jednej pozycji. I tak jak ręka w gipsie, unieruchomiona przez dłuższy czas, tak i nasze oczy zaczynają sztywnieć - dodaje Litwinow. Nasze oczy męczy też patrzenie z bliska na monitor. Dlatego po około 20 minutach pracy najlepiej zrobić sobie małą przerwę i zamiast na komputer spojrzeć na jakiś odległy przedmiot. Dobrze, jeśli uda nam się przy tym podejść do okna, albo nawet wyjść z budynku na świeże powietrze. Oczy doskonale odpoczywają, kiedy patrzymy w dal. Żeby zlikwidować napięcie, dobrze jest również przeprowadzić małe ćwiczenie. Trzeba po prostu patrzeć na palec wskazujący wyciągniętej ręki i wodzić za nim oczami, nie ruszając przy tym głową.

Kręcić, mrugać, czarno widzieć
Na szkoleniu wszyscy posłusznie wykonują ćwiczenie. Nasze palce ruszają do przodu, w górę albo w bok, w lewo i prawo, a w ślad za nimi podąża posłuszne spojrzenie. Wygląda to dosyć dziwnie, robimy to jednak dla naszego zdrowia, no i żeby nie sprawić przykrości prowadzącemu zajęcia. Z ulgą przyjmujemy wiadomość, że napięcie wokół oczu można także likwidować w mniej widowiskowy sposób, rozcierając i masując okolice oczu. Dobrze robi im poza tym kolor czarny, który najłatwiej osiągnąć, zakrywając sobie oczy dłońmi, nie palcami jednak, tylko wnętrzem. Dla naszych oczu zbawienna jest nawet taka prosta czynność jak mruganie. To chwilowy odpoczynek dla systemu nerwowego i dawka niezbędnej wilgoci. A jak patrzeć na monitor komputera, żeby nie przesilić oczu? Najlepiej nie skupiać wzroku na jednym punkcie, patrzeć jakby przez monitor. Dobrze też zmieniać ustawienia komputera. Pisać mniejszymi czcionkami, kiedy nasze oczy są wypoczęte i większymi, gdy ze zmęczenia nie widzimy zbyt małych liter. Wokół biurka powinniśmy też rozwiesić plakaty i zdjęcia o przyjemnej tematyce, w których zawsze możemy zatopić wzrok w przerwie od pisania.

Złe siedzenie półleżące
Przypomnijmy sobie teraz, w jaki sposób siedzimy zwykle przed komputerem. Jest to najczęściej pozycja przypominająca raczej półleżenie, zwłaszcza jeśli pracuje się od kilku godzin, nie wstając od biurka. - W ten sposób doprowadzamy do sytuacji, w której zanikają mięśnie kręgosłupa. Żeby tego uniknąć, powinniśmy przed komputerem siedzieć prosto - tłumaczy Litwinow.

Kiedy to słyszymy, większość z nas znacząco kręci głową. Nie, to niemożliwe. Od razu rozbolałyby nas plecy. Okazuje się jednak, że to jedyna właściwa pozycja. Można też poćwiczyć przed komputerem. Siedząc prosto, opuścić głowę i pokołysać nią w prawo i w lewo, a do tego poruszać ramionami, do przodu i do tyłu.

Gałka jak balonik
Nasz największy entuzjazm wzbudza jednak ćwiczenie z balonikiem. Już w trakcie pompowania jest sporo uciechy, bo jednym idzie to szybciej, a innym wolniej lub zupełnie nie potrafią tego zrobić. Balonik symbolizuje teraz oko. Jest dość twardy. Dowiadujemy się, że nasza gałka oczna jest jeszcze twardsza od balonika, a kiedy go ciskamy, to wykonujemy pracę podobną do tej, jaką muszą wykonać mięśnie oczu, żeby utrzymać je ciągle w tej samej pozycji przed monitorem komputera. Teraz nietrudno sobie wyobrazić, że po pewnym czasie mięśnie oczu mogą być zmęczone. Aż zaczynamy żałować tych naszych biednych oczu. Po szkoleniu wszyscy maszerują do komputerów, przyjmują tradycyjna pozycję półleżącą i z zapałem zabierają się do pracy.

Poniedziałek 26 Marca 2001, Archiwum Gazety Wyborczej


Przeczytaj relację z kursu "Joga dla Twoich oczu" który odbył się w 2005 roku. (Zamieszczoną w  miesięczniku Optymalnik)
 

Drukuj Wyślij znajomemu
 
Kronika Akashy
Chcę być informowany o nowościach i promocjach.
Imię:
E-mail:
Posłuchaj wywiadu
Audycja z Siergiejem Litwinowem w radiu Czerwona Pigułka.
raczka.gif
Pobierz >>> (92MB)
i poleć znajomym.
Akceptujemy kupony
logo_bonus.jpg
Lyoness
Reklama


Dla Klimatu - Przeciw  Ubóstwu

Copyright Akasha Sp. z o.o.
Advertisement