|
Gościmy |
|
Odwiedza nas 36 gości |
|
Galeria Sztuki |
|
|
|
|
Opinie uczestników o warsztacie Franka: |
|
|
Treść opinii:
|
Autentycznośc, poczucie humoru i duże doświadczenie kliniczne Franka Farellego.
Jego bezpośredniość i dyrektywność a zarazem wrażliwość i uważność.
Sporo całościowego doświadczenia jego pracy poprzez wielokrotną
obserwację jego sesji. I fajnie by się było np. tak starzeć jak on. |
| Autor opinii: |
(A.) |
| Treść opinii: |
1. Co się zmieniło (co zmieniłaś :-) w Twoim życiu po tamtym warsztacie Terapii Prowokatywnej? Z których zmian cieszysz się najbardziej?
Udział w warsztacie był dla mnie bardzo dużym przeżyciem, dzisiaj z perspektywy czasu dostrzegam zmiany w moim życiu.
Zmiany dotyczą zarówno mojego życia zawodowego jak i prywatnego.
Problem, z którym pracowałam podczas warsztatów dotyczył mojego lęku związanego z prowadzeniem treningu, obawiałam się stanąć przed grupą i prowadzić trening.
Pamiętam, że mniej więcej dwa - trzy miesiące po udziale w warsztacie miałam okazję wystąpić przed pewną grupą osób, stałam przed nimi i spokojnym, opanowanym głosem prowadziłam trening. Kiedy omawiałam następne partie materiału w głowie słyszałam fragmenty mojej pracy z Frankiem.
Było to bardzo zabawne uczucie, to tak jakby ktoś włączył kasetę z mojej pracy z Frankiem. Te "głosy" słyszałam jeszcze wielokrotnie, podczas prowadzenia treninigów
oczywiście za każdym razem były to inne fragmenty.
Obecie z uczuciem spokoju i opanowania staję przed ludźmi, nawet jesli grupa liczy 50 - 60 osób, nawet kiedy mam niesprzyjające warunki do pracy (niewłaściwa sala, kłopoty techniczne ze sprzętem, brak papieru do flipchartu). Oczywiście czuję dreszczyk emocji, który przebiega po moich plecach, związany z samym treningiem, z ludźmi, którzy są na sali. W jakim są stanie, co będziemy mogli wspólnie zrobić i w którym kierunku poprowadzić trening.
Natomiast w moim życiu osobistym zmiany dotyczą mojego związku.
W czasie kiedy odbywały się warsztaty z Fareellym byliśmy razem, natomiast jeszcze nie podjeliśmy decyzji kiedy chcemy sformalizować nasz związek.
Zgodnie z prośbą Franka, po moim powrocie do domu wspólnie słuchalismy nagrania z moją pracą.
Kilka miesięcy temu, a konkretnie 10 września 2005 r. wzieliśmy ślub, był to jeden z najważniejszych dni w Naszym Życiu.
Jestem szczęśliwą mężatką, mam przy sobie partera, który uwielbia żart i prowokację. Rafał ma to we krwi.
Na tym jeszcze nie koniec, ponieważ proces zmian w życiu mojego męża dopiero się zaczął. Rafał w lipcu wziął udział w treningu "Coaching w biznesie"
a od października zozpoczął cykl szkoleń Praktyk NLP.
2. Jak wspominasz spotkanie z Frankiem? Cały warsztat i pracę indywidualną. Co wtedy czułaś, co takiego wtedy się wydarzyło?
Trzy dni warsztatu wspominam jako niekończącą się zabawę.
Frank w moich oczach jawi się jako "Mądry Wujek", emanuje od niego mądrość, spokój i życzliwość do ludzi.
Jest błyskotliwy, pogodny i oczywiście posiada niesamowite poczucie humoru.
Ma w sobie wewnętrzną moc, ten człowiek zawsze w każdej sytacji jest dostojny. To tak jakby unosił się nad ziemią.
Podczas mojej pracy z Frankiem czułam jego 100 % uwagę na mnie, każde słowo które mówił było przekazywane z życzliwością.
Pomimo tego, że dla osób które przyglądały się temu z boku mogło wydawać się, że Frank się naśmiewa, ubliża i szydzi. Słyszałam ostre i mocne słowa, które były podane w formie ulubionego smakołyku. Nie mogłam mówić, reagować racjonalnie - mogłam tylko śmiać się do łez. Śmiałam się z samej siebie, śmiałam się z tego, co tak naprawdę słyszałam w mojej głowie. Frank był osobą, która głośno mówiła o moich myślach.
3. Jak to postrzegasz dzisiaj?
Obserwuję, dostrzegam i odczuwam zmiany, które zaszły w moim życiu.
Natomiast najbardziej cieszę się z tego, że po jakimś czasie, kiedy ponownie oglądam moją pracę z Frankiem docierają do mnie nowe informacje,
uświadamiam sobie, że Frank przekazuje mi następną wiadomość.
Mam wrażenie, że "przerobiłam" jedną lekcję i przechodzę do następnej.
4. Jakie są trzy powody - dla których warto było tam być?
Każdy przypadek pracy Franka na "gorącym krześle" był inny, w zależności od problemu z którym zgłosił się klient rozmowa była inaczej prowadzona.
Bycie tam daje możliwość obserwacji szerokiego wahlarza możliwości i różnorodności wątków, które porusza Frank.
Zaskakująca dla mnie jest skuteczność tej metody, miałam okazję zaobserować jak osoba, z którą pracował Frank w ciągu 3 dni rzuciła palenie papierosów.
W Polsce, w kraju gdzie społeczeństwo z mlekiem matki ma wyssane pewien specyficzny rodzaj zachowań (np. odkładanie działalnia na ostatnią chwilę,
narzekanie, ułańcza fantazja połączona z dbaniem o swoją prywatę) używanie prowokacji jest bardzo ryzykowne, można za to oberwać. Niemniej jednak to co jest zakazane nęci i korci.
5. Jak (w życiu zawodowym i prywatnym) wykorzystujesz to, czego się nauczyłaś, co odkryłaś na warsztacie?
Śmieję się, bawię się kiedy tylko to jest możliwe. Czasami pozwalam sobie aby włożyć kij w mrowisko i obserwuję co się dzieje.
6. Co jeszcze chciałabyś nam powiedzieć ... ?
W życiu osobistym, czy też zawodowym, są sytacje kiedy jedynym sposobem komunikowania się jest prowokacja. Oprócz tego śmiech pozwala nabrać dystansu do problemu, wybija ze sposobu patrzenia na problem i stawia go w zupełnie innym świetle. |
| Autor opinii: |
Bożena Misztal - Czeremcha |
| Treść opinii: |
1. Co się zmieniło (co zmieniłeś :-) w Twoim życiu po tamtym warsztacie Terapii Prowokatywnej? Z których zmian cieszysz się najbardziej?
Odpowiem w ten sposób. Mam wrażenie jakby to spotkanie odbyło się o wiele dawniej niż niecały rok temu. Ten rok dla mnie mija bardzo szybko momentami mam wrażenie, że nawet za szybko....
2. Jak wspominasz spotkanie z Frankiem? Cały warsztat i pracę indywidualną. Co wtedy czułeś, co takiego wtedy się wydarzyło?
Spotkanie z Frankiem wspominam bardzo, bardzo dobrze mimo jego "prowokatywnego" zachowania. Jest on dla mnie wspaniałym, wielkim człowiekiem, który przez kilka minut potrafi wydobyć z człowieka zupełnie nowy potencjał. Po tym spotkaniu miałem niezły "mętlik" w głowie ale jednocześnie poczucie dużej ulgi.
3. Jak to postrzegasz dzisiaj?
Problem, który zgłosiłem wtedy wydaje mi się zupełnie nieistotny. Jeśli kiedykolwiek miałbym o nim pomyśleć miałbym mieć jakiekolwiek wątpliwości to wystarczy włączyć kasetę.
4. Jakie są trzy powody - dla których warto było tam być?
pierwszy - zmiana, drugi - zmiana, trzeci -zmiana a tak po za tym jesli ktoś chce wzbogacić swój warszat to jest ku temu dobra okazja.
5. Jak (w życiu zawodowym i prywatnym) wykorzystujesz to, czego się nauczyłeś, co odkryłeś na warsztacie?
Zachowuję większy dystans do siebie i do tego co mnie otacza.
6. Co jeszcze chciałbyś nam powiedzieć
Ewo napisałaś, że cztery osoby co były rok temu zgłosiły się w tym roku. Napisałaś - przypadek? Powiem Ci, w połowie tego roku powiedziałem sobie, że jeśli nie rozwiążę jednego "problemu" w moim życiu to jadę w grudniu na Franka aby jeśli będzie możliwość usiąść na gorącym krześle. Jak widzisz zgłosiłem się....
|
| Autor opinii: |
RB |
|
|
|
|
|
Kronika Akashy |
Chcę być informowany o nowościach i promocjach. |
|
Akceptujemy kupony |
|
|
|