Jeśli i Ty chcesz uchylić rąbka tajemnicy okrywającej to, co czeka ciebie i innych - zaplanuj Andrzejkowy weekend z nami w Gliczarowie. Tam wkroczysz w świat starosłowiańskich technik prekognicyjnych i wróżbiarskich.
Będziesz uczestniczyć w tańcach rytualnych, poznasz rozmowy z ogniem
i wróżenie z ognia, tradycyjne rytuały oczyszczające a także wróżenie
ze spalonego papieru, z twarzy, dłoni, kart i fusów. Dowiesz się jak
pracować z Tarotem i jak wywoływać sny prorocze. Będą tez typowo
andrzejkowe wróżby i tańce na rozżarzonych węglach... Tego weekendu
nie zapomnisz!
Jest taki dzień w roku, kiedy bez skrępowania mówimy o wróżbach i przyznajemy się, że lubimy wiedzieć, co nas czeka.....
Wieczór Andrzejkowy pozwala nam sięgnąć do tradycyjnych sposobów poznawania przyszłości, sprawdzania słuszności podejmowanych decyzji bądź dokonywania wyboru jednej z życiowych dróg. Kto z nas choć raz w życiu nie odczytywał znaków ukrytych w wosku zastygającym na wodzie (koniecznie lanym przez ucho od mosiężnego klucza!), z drżeniem serca nie obserwował igieł spadających na dno naczynia – czy połączą się na znak szczęśliwego związku z wybranym...
Ale są i takie wróżby, które znają tylko nieliczni, bo przez wieki były częścią wtajemniczenia znachorek i uzdrowicielek.
Siergiej Litwinow w książce „Zdejmowanie uroków jajem” przybliża jedną z nich i pokazuje, że współczesne metody pomocy psychologicznej mają znaczne analogie z tradycyjnymi metodami terapii i wróżbiarstwa wywodzącymi się z wierzeń ludowych.
Pisze m.in. że „Celem wróżenia jest określenie ukrytych głęboko w podświadomości pacjenta przyczyn powstałych problemów i możliwości ich rozwiązania. Patrząc na kształty pływającego w wodzie jajka, pacjent najczęściej sam potrafi zobaczyć swoje problemy z dystansu, bez emocjonalnego zaangażowania, jest w stanie doradzić sobie, jak całkiem obcej osobie, potrafi rozwiązać problem i znaleźć wyjście z sytuacji. Od wróżby nie oczekuje się konkretnej rady czy wskazówki, lecz przedstawienia możliwego przebiegu zdarzeń.”
Wróżenie z jajka robi się najczęściej tuż po zdjęciu uroku, który spowodował chorobę lub pojawienie się problemów. Obserwacja jajka wylanego do naczynia z wodą pozwala odczytać z nici białka ciągnących się od żółtka ku powierzchni, jakie są ukryte obawy, lęki, schematy myślenia, plany, cele i marzenia pacjenta.
Jeśli nici z białka tworzą gęstą plątaninę wzorów - osoba doświadczona potrafi rozpoznać cały przebieg zdarzeń, a nawet czasem odczytać imię, rozpoznać twarze. Bywa też, że wzory traktuje się jak mapę zdrowotną. Można z niej odczytać, który z organów został zaatakowany i jakie są powiązania z innymi organami.
Od innych wróżb metodę tę odróżnia to, że interpretacji dokonuje sam pacjent, wyłącznie naprowadzany pytaniami. Zadaniem wróżącego jest tylko przedstawienie aspektów, których mogą dotyczyć poszczególne kształty.
Podobne relacje obserwujemy w przypadku stosowania procesów zaczerpniętych z najnowszych modeli psychoterapii np. NLP - neurolingwistycznego programowania, kiedy to terapeuta tylko pomaga osobie samodzielnie dotrzeć do istoty problemu i zmienić jego wagę na poziomie reakcji emocjonalnych, a tym samym go zlikwidować.
Wydaje się wiec, że odwoływanie się do wróżb jest naturalną skłonnością człowieka i w różnych postaciach towarzyszyło mu od zarania dziejów. I mimo, że w dzisiejszych czasach część funkcji dawniej należących do wróżek przejęła psychoterapia lub prognozowanie w biznesie, nadal z ciekawością spoglądamy w karty i poznajemy sposoby odkrywania przyszłości.
(na podstawie książki Siergieja Litwinowa „Zdejmowanie uroków jajem” Wydawnictwo Akasha 2003)
|