Strona Główna arrow Szkolenia Akasha   english   german   czech
i Ty możesz widzieć bez okularów!
Menu główne
Strona Główna
O Nas
Terminarz
Szkolenia
Chodzenie po rozżarzonych węglach
Galeria Sztuki
Wydawnictwo
Kącik przyjaciół
Ogłoszenia
Mapa serwisu
e-Sklep
Gościmy
Odwiedza nas 21 gości
Galeria Sztuki
Galeria Akasha
Nasze czasopisma
 4_elixiry.gif
 Ezoteryk
 Psychologia w Biznesie

 
Impresariat Akashy
Popularne
e-Wróżka 
Terminarz 
Antystres - BATna stres 
Praktyk NLP 
Firma Szkoleniowa Akasha 

Kontakt:
akasha@akasha.com.pl
Tel: (12) 656 16 52
Tel kom: 602 235 979
[więcej]
Co drzemie w naszej nieświadomości? Drukuj Wyślij znajomemu
Stare rosyjskie powiedzenie mówi:
98% chorób zawdzięczamy naszej psychice, resztę - miłości:)

Idąc tym tropem szukałem odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę dzieje się z naszym organizmem wtedy, gdy się martwimy, boimy lub wpadamy w złość? Jak się czujemy, gdy nie odrobimy lekcji a czujemy, że właśnie dziś będziemy wywołani do tablicy? Chyba nie jedna osoba czuła ucisk w żołądku i migrenowe bóle głowy, chowała oczy przed nauczycielem lub chciała zapaść się pod ziemię... A to właśnie nie mija bez echa! Nasze poczucie obowiązku, odpowiedzialności, sumienie lub wpojone w dzieciństwie „pozytywne cechy" są częstymi destruktorami spokoju wewnętrznego i pogody ducha - głównych czynników cementujących stan organizmu! 

Gdy żyjemy w świecie niejednoznacznym, kolorowym, wielorakim, jedynym kryterium słuszności jest nasz wewnętrzny cenzor, który podpowiada, kiedy robimy dobrze, a kiedy musimy chować oczy przed kimś (bo dla wszystkich miłym nie będziesz, wszystkim nie dogodzisz...). Rzadko mamy czas, by zagłębić się w sobie, zweryfikować, co dla nas jest ważne, mieć tyle czasu, by „wyczyścić" z pamięci kłopotliwe sytuacje i „zmądrzeć" na ich doświadczeniu. Nie słuchamy, co podpowiada nam nasze ciało, zmuszamy go do pełnienia obowiązków, a ono jak w dzieciństwie (nie pójdę do przedszkola, bo mam gorączkę lub boli brzuszek), tylko w bardziej ukryty sposób, ucieka się do już sprawdzonych schematów i zaczyna szwankować.

Jedna, druga pigułka - bo muszę przecież iść..., zrobić... i tak wpadamy w pętlę rozsypywania się!

Gdy prowadzę kursy hipnozy, zauważam, że osoby wpadając w terapeutyczny trans starają się pozostać w tym stanie autoregeneracji tak długo, aż rozwiążą swój problem, ale na to w codziennym życiu nigdy nie ma czasu. Właśnie dlatego opracowałem „mikrotransy", które można wywoływać u siebie nie wyłączając się z rzeczywistości. Jest to coś podobnego do siadania w fotelu by ulżyć nogom, gdy są zmęczone. W tym czasie możemy zaangażować np. oczy do czytania, gdyż odpoczywały w czasie spaceru (o ile umiemy relaksować oczy patrząc na przyrodę). W czasie, gdy oczy pracują - nogi odpoczywają. Zmiana rodzaju aktywności też jest odpoczynkiem!

A jak zafundować odpoczynek oczom? Jak wywołać ten specyficzny trans, który pozwoli zregenerować się siatkówce oka? Jak poczuć, że oczy są już zmęczone, zanim zaczną boleć (to oznaka, że są przemęczone)?

Zaproponuję Ci jedno z ćwiczeń zaczerpniętych z Samouzdrawiania metodą KSRO (Kontrolowana Samoregulacja Organizmu).

1 etap

Skup uwagę na swoich dłoniach. Mam nadzieję, że nic nie trzymasz w rękach i masz wrażenie, że są zrelaksowane. Podobnie jest z oczami J. Więc aby naprawdę zrelaksować ręce, kilka razy mocno zaciśnij pięści i rozłóż palce. Skoreluj to z oddechem: wdech - zaciskaj, wydech długi i spokojny - rozciągaj. To pozwoli nieświadomości przywiązać się do polecenia relaksacji zsynchronizowanej z wydechem.

Pościskaj jedną dłoń drugą, poczuj jak szybko możesz odprężyć stawy. Jest to niezbędne do prawidłowego przepływu energii. (Każdy jogin wie, że każdemu z palców odpowiada czakram w ciele).

Rozetrzyj dłonie - poczuj, jak emanuje z nich ciepło!

Zauważ, że masz dłonie znacznie bardziej rozluźnione, niż przed tym krótkim treningiem. Niewiele. Ale w tej chwili twój mózg nauczył się identyfikować ukryte blokady i powiązane z nimi „nieprzeżyte do końca" emocje.

Gdy zdecydujesz w przyszłości powtórzyć to ćwiczenie - zauważysz, że będziesz osiągać szybciej większy relaks.

2 etap

Teraz jest czas najlepszy by zastosować ten model do oczu.

Popatrz na tablicę bez okularów najpierw jednym, potem drugim okiem i określ, który fragment widzisz wyraźnie, a który jest bardziej rozmyty lub całkiem niewidoczny, gdy patrzysz w sam środek. Skup swoją uwagę nie tylko na ostrości widzenia, ale również na poczuciu odprężenia mięśni wokół oczu, powiek, samych gałek ocznych. Poczuj, na ile są „twarde" gałki oczne i jak są ruchliwe, jak reagują, gdy patrzysz na światło lub na coś czarnego. Zwróć uwagę, czy nie napięte są mięśnie twarzy, karku, ramion lub barków...

Teraz weź głęboki wdech, zaciśnij pięści i mocno zamruż oczy! Wstrzymaj oddech i pochyl głowę w dół, jeśli możesz (ale nie na siłę i bez przymusu!) poniżej poziomu serca.

Poczuj, jak napinają się wszystkie mięśnie pleców, twarzy a zwłaszcza wokół oczu i samych oczu (tak jak byś ściskał/a oczy w mięśniach). Wczuj się w ten stan, rozbuduj wyobraźnię - zobacz, jak oczy podobnie do rąk napełniają się energią i życiem przez 2-3 sekundy.

Podnieś głowę do góry, zrób wydech i rozluźnij się, szeroko otwierając oczy i buzię. Rozluźnij pięści - przypomnij sobie, czym jest prawdziwy relaks! Twój organizm pamięta już, jaki stan można osiągnąć i tylko rozprzestrzenia go na inne części ciała. Pokołysz głową odprężając kark, mięśnie twarzy i małe mięśnie wokół oczu. (Pamiętaj: to ćwiczenie zabójczo działa na zmarszczki wokół oczu! Poczuj to!). Wczuj się w przyjemną falę ciepła i „miękkości", która ogarnia Twoje oczy. Jaki kolor temu towarzyszy? Jakie wspomnienia pojawiają się i  rozpływają się w przestrzeni Twojej świadomości?

Przez kilka oddechów wczuj się w swoje ciało, błądź świadomością po jego zakamarkach, usuwając wszystkie napotkane napięcia, blokady, negatywne doznania. Po prostu „wydychaj" je z ciała. Pozwól, żeby energia i ciepło swobodnie przepływały wraz z oddechem.

Powtórz to 2-3 razy, osiągając coraz większe uczucie ciepła i odprężenia. Zauważysz, że ciało staje się coraz bardziej przeźroczyste i zdrowe, poczujesz coraz większą wolność i pewność siebie.

Przejdź do kolejnego etapu.

Powywracaj oczami w różne strony - tak jak przeciągasz się po długim śnie. Poczuj, jak rozciągają się mięśnie oczu a wraz z tym uwalniasz się od wszelkich krępujących cię wspomnień, przeżyć i myśli. Nabierasz większej mobilności i sprawności. Oddychaj przy tym równo i głęboko, rozciągaj palce, możesz porozciągać kręgosłup udając węża podnoszącego się do góry. Wraz z odprężeniem oczu - uwolnij mięśnie twarzy. Poczuj, jak twarz rozjaśnia się, rozpływa w uśmiechu, a oczy jakby rozchodzą się w różnych kierunkach, coraz dalej od siebie. Tak jakbyś wypełniał/a swoją świadomością i światłem cały wszechświat.

Pobłądź oczami po jasnym niebie (nie patrz w słońce) i prześlizgnij się na coś ciemnego, przyzwyczaj oczy do różnego oświetlenia przedmiotów. Pomyśli o tym, że w tej chwili wzrasta również twój poziom tolerancji, akceptacji odmienności i różnorodności życia wokół ciebie.

Zamknij oczy i poczuj, że również siebie akceptujesz w różnych postaciach, w różnych rolach. To pozwala Ci być sobą i akceptować swój świat, upodobania, przekonania i preferencje.

Zasłoń oczy dłońmi i zanurz się w ciemności. Wydychaj resztki światła tak, by rozpuścić świadomość i przywiązania w oceanie pustki, pramaterii... Nie nalejesz do pełnego dzbana! Osiągnij pustkę, wolność podejmowania decyzji, co chcesz mieć w swojej przestrzeni psychicznej. Ale zanim zaczniesz ją wypełniać, pozbądź się wszelkich przywiązań, tak by móc je zbudować świadomie, z własnej woli, według własnych kanonów i wartości. Osiągnij wolność osobistą, by móc stworzyć własną przestrzeń. Wdychaj ciepło dłoni i pustkę. Poczuj tę nową przestrzeń w Twoim świecie. Oddychaj spokojnie, głęboko i miarowo.

Poczuj, że od tej chwili, gdy zasłonisz oczy dłońmi, łatwo i szybko zanurzysz się w sobie, w swojej własnej przestrzeni osobistej, zbliżysz się do swojego prawdziwego JA.

Przygotuj się, że za chwilę odsłonisz oczy i znowu nasycisz je światłem...

Weź głęboki oddech i na wydechu odsłoń oczy. Najpierw ledwie, ledwie, żeby światło Cię nie raziło, a potem coraz bardziej. Rób to powoli, tak by utrzymać ten wewnętrzny spokój i swoją przestrzeń osobistą, wnosząc ją w zewnętrzny świat.

Bądź sobą i bądź obserwatorem: otwartym, spokojnym i silnym.

Im częściej będziesz korzystać z tej metody, tym szybciej Twój organizm będzie regenerował się i poczujesz wyraźnie, jak następują zmiany fizyczne. Pozwól mu na to. To jego naturalna funkcja - adaptować się do zmian i funkcjonować na maksymalnych obrotach!

Ale jest to możliwe tylko wtedy, gdy dajesz mu szansę na porządkowanie i doprowadzenie zarówna ciała jak i umysłu do stanu równowagi, harmonii.

Ta metoda pozwala nie tylko odnajdować ukryte napięcia, blokady i ukryte w organizmie ślady stresu, ale również likwidować je w sposób absolutnie świadomy i harmonijny, zgodny z Twoją naturą, rozwijać się, doskonalić i dopasowywać do warunków otaczającego nas świata. Twój organizm najlepiej wie, co dla Ciebie jest najlepsze w danej chwili! Dopuść go do głosu, a poznasz prawdziwy cud uzdrawiania, osiągania samoświadomości i wolności osobistej.

Chcesz wiedziec wiecej - zapraszam na mój kurs KSRO w terapii widzenia >>>

Drukuj Wyślij znajomemu
 
Kronika Akashy
Chcę być informowany o nowościach i promocjach.
Imię:
E-mail:
Wideokonsultacje
Posłuchaj wywiadu
Audycja z Siergiejem Litwinowem w radiu Czerwona Pigułka.
raczka.gif
Pobierz >>> (92MB)
i poleć znajomym.
Akceptujemy kupony
logo_bonus.jpg
Lyoness
Reklama


Dla Klimatu - Przeciw  Ubóstwu

Copyright Akasha Sp. z o.o.
Advertisement